czyli… Brubeck. Niedługo lecimy do Gdańska. Kami kończy sesję, ja muszę parę spraw projektowych pozamykać i tak to jakoś się wszystko kręci. Za tydzień open air w Gdyni – a nas krew zalewa, że nie możemy jechać…. dobra przemilczmy to, bo na koncert Badu i Gentlemana polujemy od jakiegoś czasu i taka okazja – ehhh. Za pasem wakacje i nas już nosi